statystyka
Katalog Dobrych Stron DI
Blog > Komentarze do wpisu
Byłem na świętach...

W te święta jak zwykle miałem zamiar dużo pisać tak aby was później raczyć jakimiś świetnymi tekstami  o nowych płytach i innych wydarzeniach muzycznych a tak naprawdę prawie nic nie zrobiłem… Trochę to dziwne bo od czwartku neta nie miałem a telewizja poza domem jawiła mi się trzema wspaniałymi kanałami telewizyjnymi. Cóż, najwidoczniej będę musiał przysiąść któregoś dnia i trochę popisać ale teraz pora na krótki skrót świąt.

Spartakus

"Spartakus" to jeden z tych starych filmów prezentowanych w te święta przez TVP, który obejrzałem… ale nie w całości;-) Wiadomo, Spartakus był niezłym chojrakiem, który rozgonił towarzystwo i stał się wodzem niewolniczego ludu. Przy okazji wyrwał łaskę, zebrał towarzycho i ruszył walczyć… i tutaj już nie wiem co się stało bo mnie wygonili z przed TV. Wikipedia później podpowiedziała mi, że podobno go dorwali i zabili jak zaczął za bardzo cwaniaczyć.

Oglądałem też "Klan", w którym jak zwykle wszyscy zapraszali się na śniadanie wielkanocne (nuda!) a na "Plebani" ludzie odprawiali poszczególne liturgie ale w tym roku zabrakło proboszcza (ktoś wie dlaczego?) więc nie oglądałem aż tak żarliwie. Widziałem natomiast niewiemktory odcinek "Mody Na Sukces" aby się dowiedzieć z kim jest Bruk i Ridż;-P Już teraz wiem, że Bruk była z Ridżem ale on stracił pamięć i jakaś inna (która to już?) lady go podrywa i robi w bambuko. Tak sobie myślę, że za 30-50 odcinków sprawa się wyjaśni ;-D Po to aby mózg mi się nie zlasował przy propozycjach TVP i Polsatu obejrzałem sobie nowy odcinek Losta i się przy nim nie nudziłem;-)

Żniwa

W Poniedziałek Wielkanocny po baaardzo długiej nocy, nie bardzo wyspany zobaczyłem u kuzyna na Gazecie.pl info o pożarze hotelu socjalnego. Rzeczywiście śmierć 21 (lub 22) osób nie jest czymś z czego należy robić żarty. Dla wielu osób jest to naprawdę wielka tragedia i z tym się chyba nikt spierać nie będzie.

Pożar w Kamieniu Pomorskim dla stacji telewizyjnych typu Polsat News czy TVN24 jest prawdziwym czasem żniw. Owe wysyłają zastępy swoich dziennikarzy, którzy przez 24 godziny rozprawiają o jednym i maglują temat na wszystkie strony... Na szczęście tym razem byłem pozbawiony tej  lichej przyjemności podziwiania morowych twarzy dziennikarek i dziennikarzy, patrzenia na zapętlony w nieskończoność obraz i słuchania odpowiedzi ciągle te same pytania. To już mnie zdążyło zmęczyć a po drugie jest to w znacznej mierze żerowanie na czyjejś tragedii...

Tam gdzie są kamery, tam też pojawiają się politycy. Do Kamienia Pomorskiego przybył Prezydent, Premier, ważni ministrowie i wszyscy (jak zwykle) zapewnili o swojej pomocy. Wiadome jest, że spora część z tych obietnic to tradycyjna, polska kiełbasa wyborcza i jak wozy satelitarne TVNu odjadą to o Kamieniu Pomorskim wszyscy zapomną i pomoc pozostanie w sferze marzeń. Jak na razie walka wyborcza Prezydent vs. Premier trwa. Prezydent ma już jakieś pretensje, Premier nadal obiecuje pomoc, razem szukają winnych - tylko czekać na sondaże, które wskażą bardziej wrażliwego!

Trzecią kwestią jest Żałoba Narodowa, która chyba na stałe wpisze się do polskiego krajobrazu. Nie mam zamiaru negować samej idei żałoby bo liczba ofiar za nią przemawia ale jej długość jest tematem bardzo spornym. Jak tak sobie popatrzyłem na inne kraje zachodniej Europy to długość tamtejszych dni żałoby po jakiejś katastrofie czy wypadku to zwykle jeden dzień. Mam osobiste wrażenie, że w Polsce żałoba ogłaszana przez Prezydenta jest elementem kiełbasy wyborczej i im dłuższa, tym wg Prezydenta lepsza co nie zawsze idzie w parze z odczuciami ludzi. Jak dla mnie trzy dni to zdecydowanie za długo. Jeden dzień wystarczyłby w zupełności i całe szczęści,  że Żałoba wypadła w dni neutralne tj. wtorek-czwartek i obeszło się bez ekscesów z odwoływaniem imprez, koncertów itp. Mam nadzieję, że przed Open’erem żaden samolot nie spadnie, nic nie spłonie lub się nie zawali bo inaczej byłby niezły ‘klops’.

Mógłbym na ten temat jeszcze troche popisać ale ktoś mnie wyręczył w tej notce na blogu "Z sosem czy bez?".

Epilog

Święta się skończyły. Najadłem się, wygadałem, wyśmiałem a od jutra pora powitać szarą rzeczywistość. Wam też w jej poznawaniu życzę powodzenia!;-)

wtorek, 14 kwietnia 2009, pan-audytor
Komentarze
2009/04/14 22:39:53
a komentarze przeczytałeś? bo widzisz ja się prawie w ogóle z wpasem pana z pierwszej strony bloxa nie zgadzam.
ale co do premiera i prezydenta zgadzam się z Tobą. wszedzie gdzie mogą się zaprezntowac przyjada, ale skoro daja kase to niechprzyjezdzaja: 4miliony piechota nie chodza.