statystyka
Katalog Dobrych Stron DI
środa, 02 czerwca 2010
O.S.T.R. - "Tylko dla dorosłych"

tylko dla doroslychWybaczcie mi moje długie milczenie. Obiecuję powrót do dawnej formy:-)

A teraz do rzeczy:

Przyznam, że jestem pozytywnie zaskoczony. W ostatnich kilku latach O.S.T.R. zaczynał powoli martwić mnie swoją muzyczną płodnością. Wydawanie płyt co roku musiało skutkować znacznym spadkiem formy. Tak też się stało. "O.c.b." dawał do myślenia nad formą artysty nie tylko krytykom ale i największym fanom.

Tradycyjnie po roku O.S.T.R. powraca z zupełnie nowym, ciekawym pomysłem na swój ą twórczość. Dla każdego kto widział ten album z pewnością stał się on pewną niespodzianką ale o tej fizycznej niespodziance sza…;-)

Ostrowski przez lata przyzwyczaił nas do świetnych intr do swoich albumów. Tym razem nie było inaczej. Album rozpoczyna legenda telewizji – Michał Fajbusiewicz, który - jak na niego przystało – odpowiada historie Nikodema R., złodzieja okradającego mieszanie w Łodzi z ważnych dokumentów i pewnej płyty. Fajbusiewicz pojawia się w kolejnych utworach przybliżając słuchaczowi historię, a O.S.T.R. uzupełnia ją świetnymi, nieco mrocznymi podkładami, do których niejako dopowiada resztę. W ten sposób powstał dawno widziany w Polsce ale bardzo udany album koncepcyjny.

"Tylko dla dorosłych" to album w pełni wyważony, doskonale przygotowany zarówno pod względem wizualnym (świetny komiks i niespodzianka) jak i pod względem muzycznym. Pewnego rodzaju smaczkiem jest fragment dawnej piosenki I Ching - "Ja płonę" z wokalem Wojciecha Waglewskiego w utworze „Spalić gniew”.

I Ching - "Ja Płonę"

Sukcesem Ostrowskiego jest przede wszystkim pomysł. "Tylko dla dorosłych" nie nudzi, a wciąga słuchacza swoją porywającą treścią. Trudno o bardziej ciekawy i treściwy album i trudno o drugiego, tak świetnego artystę jakim jest O.S.T.R.