statystyka
Katalog Dobrych Stron DI
niedziela, 26 października 2008
Pustki w Studiu im. Agnieszki Osieckiej!

pustki - zdjęcieDzisiaj będzie trochę nietypowo. Ponad tydzień temu, w sobotę 18 października 2008 roku w Studiu im. Agnieszki Osieckiej odbył się koncert zespołu Pustki. Koncert rozpoczął całą trasę po Polsce (więcej info tutaj) promującą nową płytę pod tytułem "Koniec Kryzysu".Postanowiłem nagrać ów koncert i opublikować go Wam bo dawno nie słyszałem takiego koncertu! Na zachęte pierwszy kawałek pod tytułem "Senty menty" w bardzo dobrej jakości dźwięku i obrazu. Mnie powaliło!

 Pustki - "Senty menty" w Studiu im. Agnieszki Osieckiej  

Niestety nie skompletowałem tracklisty więc jeśli ktoś będzie tak miły i ją sporządzi to czekam na komentarz lub maila (stały adres pan-audytor@gazeta.pl);-) O całej płycie napiszę w jednym z kolejnych wpisów;-)

Link do koncertu (Rapidshare.com): Klik! - jakość: 128kbps, 48kHz.

Mam nadzieje, że za tą publikacje nie oberwie mi się od ZAiKSu czy ZPAVu;-) Oczywiście jeżeli zespół czuje się jakoś pokrzywdzony to na prośbę mogę tego linka po prostu zdjąć ale myślę, że do tego nie dojdzie skoro umieścili całą płytę w profilu na MySpace.com;-) 

piątek, 24 października 2008
Silver Rocket - "Tesla"

tesla okładkaPamiętam jak dziś kiedy to ponad dwa lata temu przyglądałem się debiutantckiej płycie Silver Rocket. Takie nazwiska jak Rojek, Dąbrowska czy Nosowska pracujące przy tym projekcie robiły ogromne wrażenie. Tamtą płytę wspominam bardzo ciepło i choć nie zaistniała w mediach to odegrała ważną rolę na mniej popularnym ale niezwykle ambitnym rynku muzycznym. Dzisiaj, po dwóch latach nieobecności Marin Szypura wraz z Silver Rocket powraca z nowym, wyśmienitym albumem pod tytułem "Testla".

"Testla" to album będący hołdem dla wielkiego wynalazcy Nikoli Tesla, którego podobizna trafiła na okładkę płyty. Wszystkie utwory brzmieniowo przenoszą do trochę innych czasów ale paradoksalnie nie zatracają swojej nowoczesności. Niektóre z kompozycji są scricte instrumentalne ("A Flame" czy "New Yorker"),  inne nagrane ze wspaniałymi artystami i myślę, że warto zwrócić uwagę na trzy ważne postacie pracujące nad tą płytą. Pierwsza z nich to Monika Brodka, która nagrała singlowy "Niagara Falls". Domyślam się, że niektórym z Was Brodka kojarzy się jedynie z tanim popem a tu niespodzianka! Myślę, że współpraca z Silver Rocket nadała nowe oblicze jej nietuzinkowym umiejętnościom wokalnym, które idealnie komponują się z muzyką Szypury. Podobnie jest z bardziej offowym Tomkiem Makowieckim, który pojawił się na "Tesli" trzykrotnie. Tak się złożyło, że zaśpiewał utwór otwierający płytę, czyli melancholijny "Transatlantyk". Natomiast drugi raz zaśpiewał w duecie z Marsiją (na co dzień współpracującą z Loco Star) w rytmicznym "Space Oddity" na koniec "Tesli". Tomek Makowiecki nie zaskoczył mnie aż tak jak Brodka ponieważ wcześniej wydał bardzo dojrzałą płytę ale chyba sami po przesłuchaniu przyznacie, że miło jest posłuchać jego głosu na tej płycie.

Przyznam szczerze, ze kiedy pierwszy raz słuchałem "Tesli" nie mogłem uwierzyć w to, ze tak dobra płyta mogła powstać w Polsce! Jak widać hołd oddany tak wielkiemu wynalazcy wpłyną na muzyków niezwykle twórczo a ich wynalazek muzyczny spełnia moje najśmielsze wyobrażenia. 10/10!  

PS 16 listopada 2008 Silver Rocket wystabią w studiu im. Agnieszki Osieckiej. Przypuszczam, że koncert będzie transmitowany na żywo o 20:00;-)

niedziela, 19 października 2008
"The Dark Knight"

The dark Knight plakatNigdy nie byłem prawdziwym fanem Batmana. Nigdy nie oczekiwałem z jakimś napięciem na którąś z części jego przygód. "The Dark Knight" obejrzałem tylko po to aby zweryfikować pojawiające się informacje o wprost fantastycznej grze Heatha Ledgera odtwórcy roli Jokera

Historia jest dziecinnie prosta. W mieście policja i prokuratura wydaje wojne gangom. W roli wielkich stróżów prawa mamy rzecz jasna Batmana, porucznika Jima Gordona i prokuratora Harvey'a Denta. Oczywiście najgroźniejszym przestępcą jest Joker, który jak zwykle chce poznać tożsamość Batmana i wraz z biegiem wydarzeń doprowadza do kilku katastrof. Musze  przyznać, że rola Heatha Ledgera to prawdziwy majstersztyk! Długie miesiące przygotowań, które doprowadziły do załamania nerwowego i śmierci (w rzeczywistości) dały owoc niezwykłej naturalności, ekspresyjności i niepowtarzalności. Moim zdaniem to co zrobił Heath Ledger to jeden z niewielu filarów podtrzymujących "Dark Knighta" na wysokim poziomie i jestem przekonany, że zasługuje na Oskara.   

"The Dark Kinght" to jeden z niewielu filmów sensacyjnych, na którym prawie przysnąłem. Akcja mówiąc najoględniej po prostu się wlecze w nieskończoność... Oglądając film miałem poczucie, że nie warto jest 'załapać króliczka (tj. Jokera)' ale 'gonić go' no bo dlaczego nie nakręcić jeszcze kilku części? Wszystko było takie przewidywalne, ograne, mało interesujące, że nawet efekty specjalne nie zrobiły na mnie jakiegoś większego wrażenia. Aż trudno mi uwierzyć, że film za tak ogromną sumę pieniędzy (czyli jakieś 185 milionów dolarów) może być tak nudny! Zapewne sekret jego popularności tkwi w domniemanym fatum czyhającym nad aktorami, a którego pierwszą ofiarą był Heath Ledger. Jak widać w dobry PR to podstawa sukcesu!;-P

"The Dark Knight" choć niezwykle popularny, bijący rekordy oglądalności nie potrafił mnie zainteresować.. Gdyby nie rola Heatha Ledgera to kolejna część Batmana stałaby się bardzo mizernym komercyjnym hitem, o którym szybko byśmy zapomnieli. 4/10 (a dla Heatha zasłużone 9,5/10).

23:34, pan-audytor , Kino
Link Komentarze (2) »
wtorek, 14 października 2008
Piotr Stelmach prezentuje - "Offensywa 3"

offensywa 3Radiowa Trójka, choć ostatnio poddawana ogromnej krytyce ma kilka bardzo ciekawych, opiniotwórczych audycji. Jedną z nich jest "Offensywa", program prowadzony przez Piotra Stelmacha mający głównie na celu wypromowanie alternatywnej, najczęściej gitarowej muzyki. "Offensywa" jest szansą dla młodych zespołów, które chcą zrobić karierę. Trójka ma do dyspozycji studia nagraniowe (szczególnie to znane im. Agnieszki Osieckiej gdzie nagrywane są tzw. 'Offsesje') czy też własną wytwórnie Polskiego Radia, w której płytę wydały pierwsze gwiazdy trójkowej audycji czyli zespoły Muchy i Renton.

"Offensywa 3" Piotra Stelmacha to płyta szczególna. W Polsce prawie nikt nie wydaje płyt stricte offowych, skierowanych do dość ograniczonej liczby fanów co powoduje ogromną komercjalizacje rynku fonograficznego ze szkodą dla ambitnej muzyki... Dla mnie tego typu 'składaki' to prawdziwa gratka, która niesie ze sobą kilka muzycznych perełek. Moi faworyci, czyli zespoły Kolorofon, Rotofobia i Phonebox umieścły fantastycznie zgrane utwory, chyba najlepsze na tym wydawnictwie;-) Podejrzewam, że ich kariera zaowocuje wydaniem całych płyt. Oczywiście nie można zapomnieć o absolutnych debiutantach, z których wyróżnia się eteryczny, nieco mroczny utwór Ayu "Under Yellow Light" (Last.FM wmawia mi, że to jakaś japońska wokalistka;-P) oraz kawałek perkusisty zespołu Psychocukier - Marcinera Awaria (Marcina Awierianowa) "So why?". Nie można też zapomnieć o instrumentalach, z których pierwszy pt. "Little Things" niejakiego FSN'a do złudzenia przypomina klimatycznie najnowszy album Moguai. Drugi to coś w stylu instrumentali O.S.T.R.a ale w wykonaniu Kixnare. Mógłbym tak Was zanudzić jeszcze kilkoma porównaniami i wyróżnieniami ale reszte wrażeń pozostawiam Wam bo naprawdę jest czego posłuchać bez mojego, może i zbędnego komentarza;-P

Niestety mimo najszczerszych chęci wychwalenia "Offensywy 3" muszę się czegoś czepić. Mianowicie chodzi mi o mastering, który miejscami leży, 'kwiczy' i wzywa "POMOCY!!!"... Tak się złożyło, że całej płytki słuchałem na słuchawkach i jak jedna piosenka była nagrana ciszej, to druga musiała 'dać po uszach'. Oj nie postarali się inżynierowie dźwięku...

Jak już pisałem "Offensywa 3" miała pokazać szerszej publiczności nowe talenty, które nie mają szans na promocję czy kontrakty ze strony ogromnych wytwórni. Moim zdaniem, to co można znaleźć na tym wydawnictwie zasługuje na uznanie i mam nadzieję, że ta składanka będzie trampoliną do kariery kilku zupełnie nieznanych zespołów;-) 9/10   

sobota, 11 października 2008
Notebookowo;-)
Dzisiejszy wpis będzie poświęcony nagrodom jakie otrzymałem w ostatnim czasie. Jeżeli jesteś zazdrosny/a i krytyczny/a w stosunku do mnie bądź mojego bloga lepiej nie czytaj dalszej części wpisu;-)
 
Od lipca bieżącego roku serwis Infomuzyka.pl prowadził na swoich stronach konkurs "Zostań Redaktorem Infomuzyki". W tyn celu powstał blog, na którym umieszczony był regulamin i lista nagrodzonych w danym tygodniu. Tak się złożyło, że byłem jednym z pierwszych nagrodzonych;-) Po kilku tygodniach przyszła do mnie paczka z kilkoma płytami (sygnowanymi logo Infomuzyki) oraz (co ciekawe) mp3ką ZENStone 1GB z nadrukiem "Marsjanki";-D
Nagrody
Naprawdę się ucieszyłem bo spodziewałem się jedynie płyt a tu niespodzianka! Po tym wyróżnieniu specjalnie nie myślałem o nagrodzie głównej. 
W piątek, ponad dwa tygodnie temu jak zwykle sprawdzałem statystyki bloga. Zdziwiło mnie ponad 50 unikalnych odwiedzin z bloga konkursu. Szybko klinąłem na link i szczerze mówić aż ciemnio mi się przed oczami zrobilo gdy przeczytałem to:

"Natomiast zwycięzca całego konkursu - przypominamy zwycięzca konkursu otrzymuje komputer przepiękny;) -

jest............

Pan_Audytor

www.audytor.blox.pl

W sprawie odbioru nagrody odezwiemy się do zwycięzcy osobiście."

Dłuższy czas byłem w potężnym szoku;-) W końcu codziennie się nie wygrywa notebooka;-D

Tego samego dnia dostałem maila od Agory, dwa dni później wpłaciłem 400zł (podatek od wygranych) i czekałem w napięciu na rozwój wydarzeń. Muszę szczeglnie podziękować pani Ani Gumkowskiej, która wykazała się niezwykłym profesjonalizmem ze strony Agory i ubezpieczona przesyłka dotarła kurierem w zeszły wtorek. Wtedy wreszcie uwierzyłem w wygraną a ten wpis już piszę z laptopa;-)

Trudno mi się nie zachwycać tym nowym komputerem. Już podstawowe parametry w porównaniu z moim siedmioletnim pctem w pełni mnie satysfakcjonują:

Stary Pentum 4 1,5 Ghz - Nowy 4,2GHz (2x2,1 Core 2 Duo)

512mb SDRAM - 2GB DDR2 

40 GB (to sie nazywa wiecznie nie mieć miejsca na dysku...) - 250 GB

A do tego wbudowane WiFi, Kara sieciowa i kamerka internetowa (1,3 Mpix). Jak dla mnie - pełen komfort i ogromna 'radocha';-D Nie mam na co narzekać bo jak mówi starodawne przysołwie "Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda" a nootebooka dostałem prawie za darmo.Oto kilka fotek:

notebook 1

notebook 2

notebook 3

notebook 4

 

Nie wiem czy na tą nagrode zasłużyłem i to zostawiam Waszej ocenie. Wybrali mnie dziennikarze Agory i mam nadzieje, że nie popełnili błędu bo konkurencja ze strony innych blogów była dość silna;-) Niewątpliwie jest to najcenniejsza nagroda jaką udało mi się otrzymać i postaram się ją jak najlepiej wykorzystać, również przy tworzeniu tego bloga, który przez kilka miesięcy aktywności stał się moją ogromną pasją;-) A i przy okazji dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali i bez których pomocy nie udałoby się napisać sporej liczby wpisów. To tyle mojego moralizatorstwa na dzisiaj;-P

21:53, pan-audytor , Inne
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 06 października 2008
Dzień z Radiohead;-)

radiohead plakatJuż jutro, we wtorek 7 października Trójka Polskie Radio organizuje Dzień z Radiohead. Nie jest to pierwsza tego akcja bo na przykład dzisiaj wspominano Marka Grechutę, gdzieś w najbliższych dniach będzie dzień poświecony Oasis (panowie w tym tygodniu wydali siódmą płytę) a w wakacje był dzień z Coldplay;-)

Na czym polega ów 'Dzien z Radiohead'? Otóż w audycjach będą pojawiały się znane i mniej znane utwory zespołu z ich wszystkich dotychczasowo wydanych płyt. Podobno wieczorem, podejrzewam, że w "Programie Alternatywnym" po 19ej będzie można wysłuchać wywiadu z Thomem Yorke a Piotr Metz przygotował na tę okazję TOP10 Radiohead. Niestety nie mam potwierdzenia tego wszystkiego w formie jakiejś notatki prasowej na stronie Trójki ale myślę, że Wam nie nazmyślałem;-P

Mam nadzieję, że po Trójkowych audycjach będziecie 'ubogaceni' w wiedzę i pokrzepieni muzyką tak znanego, niemal legendarnego zespołu;-D Gorąco polecam!

Link do słuchania Trójki przez internet: klik! (ctrl+l w Winampie, tam wklejamy i ma działać)

23:54, pan-audytor , Muzyka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 05 października 2008
Daniel Bloom & Leszek Możdżer - "Tulipany" (OST)

bloom & mozdzer okladkaJak już obiecałem w poprzednim wpisie dzisiaj będzie o soundtracku do "Tulipanów" Jacka Borcucha. Autorami ścieżki dźwiękowej są: mój ulubiony kompozytor i pianista jazzowy - Leszek Możdżer oraz Daniel Bloom, postać utalentowana aczkolwiek mniej znana szerokiej publiczności. Ich dziełem stała się ścieżka dźwiękowa, której mogą pozazdrościć najbardziej kasowe produkcje kinowe.

Sountrack do "Tulipanów" to niespełna 40 minut muzyki składające się na 13 utworów. Dwa z nich to swoiste "Intro (Dialog w łóżku)" i "Outro (Dialog w łóżku)" czyli dialog między Janem Nowickim a Małgorzatą Braunek podzielony na dwie, nieregularne częsci z czego wspomniane "Outro" uzupełnia "Intro" (ale zamotałem:-P). Kiedy pisałem o "Tulipanach" zwróciłem uwagę na długie ujęcia, melancholijne klimaty, które bez muzyki Blooma&Możdżera nie miałyby takiej wartości. Wśód utworów można znaleźć kompozycje fortepianowe z deliktną perkusją jak tytułowe "Tulipany" i "To bedzie twój strach" czy też produkcje bardziej rozbudowane, z eterycznym wokalem "My On The Highway" i "Choć coś Ci pokażę". W utworze "Zawsze będziesz sam" można pojawia się saksofon a w "Ludzie sobie zyją" uwidocznione są specyficzne syntezatorowe efekty. Specyficzna jest również atmosfera wszystkich utworów jako całości, która powinna udzielić się każdemu czy to przy oglądaniu filmu czy przy słuchaniu ścieżki;-)

Soundtracki to jedna z ciekawszych stron muzyki. Co prawda niektóre z nich męczą niemiłosiernie i denerwują słuchacza podczas filmu ale na szczęście większość z nich to naprawdę dobre wydawnictwa. Nie sztuką jest nakręcić film, sztuką jest go muzycznie zilustrować, tak aby zapadł w pamięci. Danielowi Bloomowi i Leszkowi Możdżerowi to się udało. 9/10;-) 

PS. Ostatnio obaj panowie pracowali nad najnowszą płytą Ani Dąbrowskiej pod tytułem "W spodniach czy w sukience". Wiele akordów, sekwencji pochodzi ze ścieżki dźwiękowej do "Tulipanów";-)

sobota, 04 października 2008
"Tulipany"

tulipany okładkaOj dawno tu było o filmach. Pora nadrobić zaległości;-) "Tulipany" to film nie taki nowy ale zwrócił moją szczególną uwagę i musiałem go obejrzeć. Na początku trafił mi w ręce soundtrack w wykonaniu Leszka Możdzera oraz Daniela Blooma, o którym napisze w kolejnym wpisie. Po jakimś czasie wsłuchiwania się w ścieżkę dźwiękową udało mi się zdobyć film. I taka jest krótka historia tego wpisu;-)

"Tulipany" to film o trzech starszych panach. Jeden z nich, Mały (w tej roli Zygmunt Malanowicz) jest zapalonym rajdowcem i uważa, że musi odbyć rajd wieńczący jego karierę. Niestety problemy ze zdrowiem utrudniają mu przygotowania a podczas pobytu w szpitalu jego Ford Capri zapada się pod ziemie. Syn Małego, Dzieciak (w tej roli Andrzej Chrya) postanawia odszukać rajdowy samochód ojca i nic o sprawie nie mówić aby nie pogorszyć jego stanu zdrowia. Jak się później okazuje, rozwiązanie zagadki zaginięcia jest bardzo proste a nawet zabawne;-D

Co podobało mi się w tym filmie? Po pierwsze - zdjęcia i muzyka. Niezwykle wymowne, kręcone głównie w sepii przedstawiające krajobrazy, miejsca melancholijnie współgrające z foretepianowymi utworami. Wspaniałe przeżycia! Po drugie - rola Chryry i Nowickiego. Andrzeja Chryę po prostu uwielbiam. Jego gra jest pełna ekspresji, inności, takiego powiewu świeżości w polskim kinie w ostatnich latach. Szkoda, że nie wystąpił w parze z Magdaleną Cielecką a z Iloną Ostrowską (znaną bliżej z serialu "Ranczo" - serial no comment...). Jan Nowicki zaskoczył mnie swoją naturalnością. Zwykle jego role specjalnie mnie nie ciekawiły ale tym razem aż miło było papatrzeć;-)

Trochę nasłodziłem a teraz będę krytykował;-P Jedną z kilku postaci polskiego kina, które wybitnie działają mi na nerwy jest Tadeusz Pluciński, jeden z głównych bohaterów. Już sam jego widok mnie denerwuje a sztuczność dobija... Więcej filmów z jego udziałem nie planuję oglądać i Wam też nie radzę...

"Tulipany" to w sumie dobry film. Ciekawa fabuła, zdjęcia, muzyka i dobrzy aktorzy to chyba główne zalety tego filmu. Mi się podobało;-) 8/10.

10:32, pan-audytor , Kino
Link Komentarze (2) »