statystyka
Katalog Dobrych Stron DI
sobota, 17 kwietnia 2010
Muzyka ciszy

W środę chyba trochę się pośpieszyłem z pisaniem o tym, że jesteśmy RAZEM w tym okresie. Pochówek prezydenta, a szczególnie miejsce pochówku to temat każdego newsa. Niestety muszę się zgodzić ze wszystkimi krytycznymi uwagami wobec tego pomysłu. Wawel to nie jest dobre miejsce pochówku dla ludzi pochodzących z naszych czasów. Nie wiem u kogo w głowie narodził się ten pomysł, z tego co słyszałem/czytałem – trudno znaleźć 'winnego' ale podejrzewam, że była to myśl kard. Dziwisza (choć ten ową ‘winę’ zrzuca na rodzinę). Mam jedynie nadzieję, że nie był to pomysł złośliwy…

Ale nie o tym dzisiaj chciałem.

Do tego wpisu po trosze zachęcił mnie Bartek Chaciński piszący na swoim blogu o płycie na właśnie takie, smutne dni. Jest jeszcze kilka albumów, które świetnie pasują do panującej atmosfery. Oczywiście pominąłem pół dyskografii Radiohead oraz Portishead gdyż te nazwy są po prosu oczywiste.

Oto moja kolekcja 4-płytowa kolekcja nazwana luźno 'Muzyką ciszy':

Aga Zaryan – "Umiera Piękno" – jeden z najintensywniejszych albumów jakie miałem okazję słyszeć w ostatnich latach. Zwykle powraca do mojego odtwarzacza w okolicach 1 sierpnia czyli w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego i to właśnie na tą okazję został nagrany ten oto album. Teksty napisali sami powstańcy, a zinterpretowała je Aga Zaryan. Całość jest przesycona ambitnym, ale nie męczącym jazzem, pełnym pięknych emocji, które wzruszą nie jednego słuchacza.

Swoją drogą pamiętam jak 2 lata temu słuchałem jej koncertu w Trójce, dokładnie w ‘godzinę W’. Dwa dni później TVP wyemitowała jej inny koncert z tymi piosenkami dopiero po 1ej w nocy… Ach ta ‘misja’ Publicznej…

Aga Zaryan - "Miłość (repryza)"

Ania Dąbrowska"Ania Movie" – nie, Ania nie mówi, ale pięknie śpiewa. Świetne, jazzujące aranżacje takich filmowych klasyków jak "Bang Bang" czy "Suicide Is Painless" pozwalają choć na moment oderwać się od rzeczywistości. Widać, że Ania wydoroślała, że nadal ma pomysł na swoją twórczość i że nie pozwala zepsuć tej otoczki świetnej piosenkarki, którą przez lata budowała. Przyznam, że jestem ogromnie zaskoczony pięknem tego albumu, jego budową, urozmaiconym brzmieniem. To co udało się stworzyć nie jest jakimś tam marnym coverowaniem wielkich przebojów, a tworzeniem czegoś zupełnie nowego, w znacznym stopniu autonomicznego. "Ania Movie" to nowość na rynku. Miałem o niej napisać w zupełnie odrębnym wpisie ale okoliczności, w których mam okazję wsłuchiwać się w ten fantastyczny album uległy zmianie.

PS. Kilkuminutowe intro do "Silent Sight" położyło mnie na łopatki.

Ania - "Silent Sight"

Daniel Bloom & Leszek Możdżer Trio – "Tulipany" - chyba najbardziej pogodny album w tym zestawieniu. Świetny film, piękna muzyka. Mimo, że album to porcja bardzo pozytywnych emocji to i tak idealnie pasuje do refleksji, przemyśleń przy kieliszku dobrego, czerwonego wina. Moją pełną recenzję tego albumy znajdziecie pod tym adresem.

Daniel Bloom - "Me on the highway"

Anna Maria Jopek – "Jo & Co" – w październiku stuknął dwa lata od premiery ale to wcale nie przeszkadza temu pięknemu albumowi. Anna Maria Jopek to zdecydowanie najpiękniejszy polski głos jazzowy. Na płycie koncertowej wydanej pod patronatem BMW Jazz Club znalazły się największe przeboje artystki nagrane w towarzystwie zagranicznych muzyków, z którymi do kilku lat współpracuje. Po prostu piękne.

Anna Maria Jopek - "Zrób, co możesz"

Mimo wszystko życzę wam miłego słuchania w tych smutnych dniach.

środa, 14 kwietnia 2010
Żałoba

prezydent z zonaNie chciałem pisać na ten temat. Chyba nikt nie chciał. Jednak waga sytuacji wymaga tego wpisu.

Nie chcę uciekać się do hipokryzji (do której ostatnimi czasy nagminnie uciekają się nasi politycy, aktorzy, muzycy, urzędnicy itd.) i pisać o nieżyjącym Prezydencie czegoś ‘na pokaz’ bo prawdę mówiąc to nie był mój prezydent. Fakt, popierałem go w wyborach w 2005 roku, wtedy jawił mi się zmianami na lepsze. Wtedy wchodziłem w małe konflikty z moim kuzynostwem,  broniłem jego osoby bo uważałem to za słuszne, z tym wszystkim co nam mówił się zgadzałem i w pełni popierałem.

Czar osoby Lecha Kaczyńskiego prysł wraz z przejęciem rządów przez PiS, Samoobronę i LPR. Mam wrażenie iż wtedy zaczęło się ’wodzenie za nos’ prezydenta przez jego brata i partię, które tak naprawdę trwało do ostatniej soboty.

Jednak dzisiaj nie sposób nie napisać o tym co dobre i co będą miło wspominał. Pan Prezydent, jego małżonka nie byli mi zupełnie obcy, znani jedynie z ekranu telewizji. ‘Poznałem ich’ (cudzysłów celowy) w najgorętszym okresie kampanii prezydenckiej, w Sanktuarium w Łagiewnikach 14 października 2005 roku kiedy to obaj kandydaci oraz jeszcze urzędujący Aleksander Kwaśniewski spotkali się na mszy z okazji Dnia Papieskiego. Po mszy w tłumie ludzi udało mi się dostać autografy prezydenta i prezydentowej, powiedziałem kilka słów ciepłych słów pani Marii (której nie oblegali dziennikarze) i zadowolony wróciłem wieczorem do domu. Nikt z nas nie myślał wtedy, że za niespełna 5 lat ich już między nami nie będzie... Przez ostatnie kilka dni prowadziłem poszukiwania tej książeczki z dokładnym opisem mszy, w której znajdowały się podpisy ale jak na razie niestety poszukiwania przebiegają bez skutku...

Nie ukrywam, że jestem poruszony rozmiarem tej tragedii, jej porażającymi skutkami. W sobotę oprócz prezydenta odeszło wielu znakomitych specjalistów, pasjonatów, liderów w swoich dziedzinach. Ta 9-dniowa żałoba narodowa jest czymś w pełni uzasadnionym.

W ostatnich latach mieliśmy co najmniej kilka tego typu dni, część z nich była w moim odczuciu wyrazem pewnej nadgorliwości władz państwa. Tak naprawdę żałoba żarodowa na dobre wpisała się w krajobraz naszego kraju przez co straciła na swojej randze. Oczywiście mam świadomość, że pisanie o czyjejś śmierci jest czymś trudnym, jest stąpaniem po bardzo silnych emocjach. Jednak mam wrażenie, że ostatnie żałoby nie dotyczyły ogółu społeczeństwa a jedynie jego skrawka związanego najczęściej z danym rejonem tragedii. W tego typu przypadkach ogłaszanie żałoby narodowej mijało się z celem bo tak naprawdę cały naród nie czuł żałoby. Czuły ją natomiast media lubujące się w pisaniu, pokazywaniu tragedii, którą ‘pochłaniała’ część społeczeństwa. I tak na przykład trzeciego dnia żałoby narodowej ogłoszonej w związku z pożarem w Kamieniu Pomorskim mało kto poza mediami oraz osobami z tamtego rejonu, rodzinami zmarłych o żałobie pamiętał...

Dzisiaj jest inaczej. W sobotę nie trzeba było ogłaszać żałoby bo ona niejako sama się ogłosiła, zagościła w umysłach ludzi, w ich postawie i zachowaniach. Dzisiaj idąc przez miasto widzę dziesiątki biało-czerwonych flag z kirem, widzę tłumy w kościołach na specjalnych mszach, widzę szczere łzy, żal, a także strzępki rozmów ludzi na ulicy na jeden, smutny temat...  Myślę, że w tak smutnych okolicznościach możemy być  dumni z tego, że w tak ciężkich chwilach możemy być naprawdę RAZEM mimo codziennych różnic, sporów. W takich momentach jestem dumny z tego, że jestem Polakiem i że żyję właśnie w tym nadwiślańskim kraju.

poniedziałek, 31 sierpnia 2009
Blogday 2009!

BlogDay 2009Tak jak w ubiegłym roku, tak i w tym przedstawiam wam 5 blogów, które ostatnimi czasy zawładnęły moim sercem;-) Idea BlogDay mówi, że powinienem zaprezentować blogi nie związane z tematyką mojego bloga co w moim przypadku moich 5 blogów jest jawnym nagięciem tej reguły;-) A zatem do rzeczy:

  1. We Are From Poland - świetny blog traktujący o polskiej muzyce alternatywnej. Spora ilość recenzji i newsów w odnowionej, przejrzystej szacie graficznej.
  2. Emigla - blog mojej koleżanki, miłośniczki fotografii, hand-made'u a także (jak sądzę) dobrej muzyki;-) PS Na blogu zerknijcie na zakładki odsyłające do jej artystycznych fotografii oraz innych, troszkę mniej popularnych blogów, które współtworzy;-)
  3. CHACIŃSKI - Bartek Chaciński, polski dziennikarz, zastępca redaktora naczelnego "Przekroju" pisze bloga, na którym można znaleźć recenzje mniej lub bardziej offowych płyt, relacje z koncertów oraz subiektywne uwagi. Blog Chacińskiego to jeden z najpopularniejszych polskich blogów traktujących o muzyce;-)
  4. Mocny W Gębie - kolejny blog dziennikarza współpracującego z "Przekrojem". Jarek Szubrycht rzeczywiście jest 'mocny w gębie' zaś jego teksty traktujące o polskiej scenie muzycznej to porcja wielu anegdot, żartobliwych komentarzy, relacji oraz felietonów, od których naprawdę nie mogę się oderwać. Polecam!
  5. Poletko Pana P. - wiem, wiem... Blogi polityczne to seria nudnych wpisów bez większej wartości. Jednak w tym świecie nudnych analiz, opisów, ataków politycznych jest blog Janusza Palikota;-) Palikot doskonale wie jak zaintrygować i zachęcić do czytania swojego bloga. Jego barwna postać znana z wielu dziwnych wystąpień, happeningów oraz niechęci do polityków PiSu sprawia, że to, co pisze, często trafia do gazet i jest szeroko dyskutowane. Nie ukrywam, że Palikot ciągle mnie fascynuje i chyba dlatego wciąż czytuję jego bloga z mniej lub bardziej poważnymi tekstami;-)

Ciekawe czy ktoś dzisiaj zalinkuje do mnie?;-)

14:19, pan-audytor , Wydarzenia
Link Komentarze (1) »
wtorek, 14 kwietnia 2009
Byłem na świętach...

W te święta jak zwykle miałem zamiar dużo pisać tak aby was później raczyć jakimiś świetnymi tekstami  o nowych płytach i innych wydarzeniach muzycznych a tak naprawdę prawie nic nie zrobiłem… Trochę to dziwne bo od czwartku neta nie miałem a telewizja poza domem jawiła mi się trzema wspaniałymi kanałami telewizyjnymi. Cóż, najwidoczniej będę musiał przysiąść któregoś dnia i trochę popisać ale teraz pora na krótki skrót świąt.

Spartakus

"Spartakus" to jeden z tych starych filmów prezentowanych w te święta przez TVP, który obejrzałem… ale nie w całości;-) Wiadomo, Spartakus był niezłym chojrakiem, który rozgonił towarzystwo i stał się wodzem niewolniczego ludu. Przy okazji wyrwał łaskę, zebrał towarzycho i ruszył walczyć… i tutaj już nie wiem co się stało bo mnie wygonili z przed TV. Wikipedia później podpowiedziała mi, że podobno go dorwali i zabili jak zaczął za bardzo cwaniaczyć.

Oglądałem też "Klan", w którym jak zwykle wszyscy zapraszali się na śniadanie wielkanocne (nuda!) a na "Plebani" ludzie odprawiali poszczególne liturgie ale w tym roku zabrakło proboszcza (ktoś wie dlaczego?) więc nie oglądałem aż tak żarliwie. Widziałem natomiast niewiemktory odcinek "Mody Na Sukces" aby się dowiedzieć z kim jest Bruk i Ridż;-P Już teraz wiem, że Bruk była z Ridżem ale on stracił pamięć i jakaś inna (która to już?) lady go podrywa i robi w bambuko. Tak sobie myślę, że za 30-50 odcinków sprawa się wyjaśni ;-D Po to aby mózg mi się nie zlasował przy propozycjach TVP i Polsatu obejrzałem sobie nowy odcinek Losta i się przy nim nie nudziłem;-)

Żniwa

W Poniedziałek Wielkanocny po baaardzo długiej nocy, nie bardzo wyspany zobaczyłem u kuzyna na Gazecie.pl info o pożarze hotelu socjalnego. Rzeczywiście śmierć 21 (lub 22) osób nie jest czymś z czego należy robić żarty. Dla wielu osób jest to naprawdę wielka tragedia i z tym się chyba nikt spierać nie będzie.

Pożar w Kamieniu Pomorskim dla stacji telewizyjnych typu Polsat News czy TVN24 jest prawdziwym czasem żniw. Owe wysyłają zastępy swoich dziennikarzy, którzy przez 24 godziny rozprawiają o jednym i maglują temat na wszystkie strony... Na szczęście tym razem byłem pozbawiony tej  lichej przyjemności podziwiania morowych twarzy dziennikarek i dziennikarzy, patrzenia na zapętlony w nieskończoność obraz i słuchania odpowiedzi ciągle te same pytania. To już mnie zdążyło zmęczyć a po drugie jest to w znacznej mierze żerowanie na czyjejś tragedii...

Tam gdzie są kamery, tam też pojawiają się politycy. Do Kamienia Pomorskiego przybył Prezydent, Premier, ważni ministrowie i wszyscy (jak zwykle) zapewnili o swojej pomocy. Wiadome jest, że spora część z tych obietnic to tradycyjna, polska kiełbasa wyborcza i jak wozy satelitarne TVNu odjadą to o Kamieniu Pomorskim wszyscy zapomną i pomoc pozostanie w sferze marzeń. Jak na razie walka wyborcza Prezydent vs. Premier trwa. Prezydent ma już jakieś pretensje, Premier nadal obiecuje pomoc, razem szukają winnych - tylko czekać na sondaże, które wskażą bardziej wrażliwego!

Trzecią kwestią jest Żałoba Narodowa, która chyba na stałe wpisze się do polskiego krajobrazu. Nie mam zamiaru negować samej idei żałoby bo liczba ofiar za nią przemawia ale jej długość jest tematem bardzo spornym. Jak tak sobie popatrzyłem na inne kraje zachodniej Europy to długość tamtejszych dni żałoby po jakiejś katastrofie czy wypadku to zwykle jeden dzień. Mam osobiste wrażenie, że w Polsce żałoba ogłaszana przez Prezydenta jest elementem kiełbasy wyborczej i im dłuższa, tym wg Prezydenta lepsza co nie zawsze idzie w parze z odczuciami ludzi. Jak dla mnie trzy dni to zdecydowanie za długo. Jeden dzień wystarczyłby w zupełności i całe szczęści,  że Żałoba wypadła w dni neutralne tj. wtorek-czwartek i obeszło się bez ekscesów z odwoływaniem imprez, koncertów itp. Mam nadzieję, że przed Open’erem żaden samolot nie spadnie, nic nie spłonie lub się nie zawali bo inaczej byłby niezły ‘klops’.

Mógłbym na ten temat jeszcze troche popisać ale ktoś mnie wyręczył w tej notce na blogu "Z sosem czy bez?".

Epilog

Święta się skończyły. Najadłem się, wygadałem, wyśmiałem a od jutra pora powitać szarą rzeczywistość. Wam też w jej poznawaniu życzę powodzenia!;-)

22:14, pan-audytor , Wydarzenia
Link Komentarze (1) »
wtorek, 13 stycznia 2009
Paszporty "Polityki" 2008

Paszporty PolitykiTegoroczne "Paszporty" to wydarzenie znacznie wyższej rangi niż jeszcze kilka lat temu. Z racji tego, że TVP nie raczy nas zwykle programami poświęconymi ambitnej stronie kultury ta więc okazja jest wręcz niebywała.

W tym roku "Paszporty" zadebiutowały w Teatrze Narodowym. Na widowni zagościli m. in. premier Donald Tusk, Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski oraz minister kultury Bogdan Zdrojewski. Widowisko uświetniał fantastycznie śpiewający sekstet a na koniec wysłuchaliśmy koncertu Leszka Możdżera (koncert to raczej zbyt dumna nazwa jak na 10 minut gry);-) Swoją drogą gdyby ktoś wiedział co on dokładnie grał to proszę o kontakt na pan-audytor@gazeta.pl;-)

Wstyd się przyznać ale z spośród sześciu kategorii nominacje kojarzę jedynie w jednej - muzyce 'popularnej' (nie, nie chodzi o Feel;-D). Prawda jest taka, że książek nie czytam (no, prawie), a ograniczam się jedynie do prasy wszelkiej maści;-) Do teatru równie nie chodzę – wybaczcie ale nudzi mnie okropnie a jeżeli chodzi sztuki wizualne to ta kategoria jest ciekawa, pomysłowa ale bardzo mało popularna poza wielkimi aglomeracjami. W sumie to mało różnię się od statystycznego Polaka;-P

Laureaci Paszportów "Polityki" 2008:

Film – Małgorzata Szumowska

Teatr – Paweł Łysak

Literatura – Sylwia Hutnik

Sztuki wizualne – Maciej Kurak

Muzyka poważna - Artur Ruciński

Muzyka popularna - Maria Peszek

Jak już wyżej wspomniałem z pośród wszystkich kategorii interesuje mnie jedynie muzyka popularna. O dziwo w tym roku w gronie nominowanych nie znaleźli się jacyś bliżej nieznani ‘kosmici’, o których nigdy nie słyszałem. Zarówno L.U.C. , Maria Peszek i (dla mnie najważniejsze) Pustki to prawdziwa pierwsza liga polskiej muzyki alternatywnej. Choć stawiałem na Pustki to i tak jestem zadowolony z werdyktu. Myślę, że płyta Marii Peszek zasługiwała na tegoroczne wyróznienie a było to już jej druga nominacja. Zresztą wysmakowana kontrowersyjność tekstów piosenek przysporzyła głównej zainteresowanej ogromną popularność na polskiej scenie alternatywnej. Mam nadzieje, że w następnych latach będzie więcej tak dobrze dobranych nominacji;-)

20:04, pan-audytor , Wydarzenia
Link Komentarze (1) »
niedziela, 31 sierpnia 2008
BlogDay 2008 - 5 moich ulubionych blogów;-)

Na Blox.Bloxie znalazłem informacje o BlogDay 2008. A czym jest BlogDay 2008? Oto odpowiedz (za oficjalną stroną): "BlogDay został stworzony w wierze, że blogerzy powinni mieć jeden taki dzień kiedy będą mogli poznać innych blogerów z innych krajów i innych kręgów zainteresowań. Tego dnia blogerzy polecają swoim czytelnikom inne blogi. W założeniu każdy bloger ma polecić swoim gościom 5 nowych blogów. Tym sposobem każdy bloger będzie mógł, wędrując po linkach, odkryć nowe, nieznane dotych czas blogi.". Postanowiłem się do tej inicjatywy przyłączyć prezentując 5 moich ulubionych blogów. Cześć z nich miałem Wam zaprezentować już bardzo dawno:

  1. • electronic music everywhere • - jak sama nazwa wskazuje jest to blog o tematyce muzycznej. Prowadzony przez niejakiego Aimnata, do niedawna jeszcze blogspot a teraz ma już swoją domenę 'ainmat.net'. Dla mnie najlepszy blog muzyczny w sieci! Prawdziwa kopalnia setów od trance przez house, electro, d'n'b po hardstyle na bieżąco aktualizowane. Bez problemu można znaleźć sety z polskich eventów;-) Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie!
  2. setperfeito.blogspot.com - blog z wyselekcjonowaną muzyką. Świetne sety m. in. Carla Coxa, Boys Noize czy Groove Armady;-)
  3. Blog.mediafun.pl - autorski blog Macieja Budzicha, prawdziwego fana mediów piszącego właśnie o mediach. Blog o reklamach, billboardach, nowych kampaniach, marketingu a wszystko to pisane z pasją i bardzo miłe w odbiorze.
  4. Zaraz wracam - to kolejny autorski blog, tym razem Wojciecha Szackiego, dziennikarza "Gazety Wyborczej". Dowcipne uwagi, anegdoty o sporcie, polityce i naszym społeczeństwie.
  5. LOST: ZAGUBIENI - o serialu - recenzje - spoilery - newsy - tego bloga zainteresowanym serialem "Lost: Zagubieni" nie muszę przedstawiać;-) Zresztą tytuł mówi sam za siebie:-D
00:16, pan-audytor , Wydarzenia
Link Komentarze (1) »
piątek, 01 sierpnia 2008
Zaćmienie słońca;-)

Dzisiejeszego, pięknego przedpołudnia jak wielu z Was także i ja oglądałem zaćmienie słońca;-) Nawet udało mi się zrobić kilka zdjęć przefiltrowanych przez szkiełko osłonki do spawarki. Popatrzcie na najlepsze dwa (aby powiększyć wystarczy kliknąć):

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

Troche małe to zaćmienie ale zawsze coś;-)

15:20, pan-audytor , Wydarzenia
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 08 kwietnia 2008
Chciałbym dziś mieszkać w Szczecinie;-P

Szczecin to piękne miasto (podobno) a bez prądu to szczególnie piękne ;-P To musiała być niezła awaria bo nawet szpitale mają problem z prądem (szpitale zazwyczaj są przyłączone do 2 źródeł prądu). Wyobraźcie sobie zycie bez prądu... Już nawet godzina w domu wystarczy a coś człowieka trafia;-)

Taka awaria to jest coś! Dwa tygodnie temu było taka akcja jak Earth Hour 2008:

Może warto zrobić ze Szczecina "Ekologiczną Gwiazde"? Już widze ten tytuł "Szczecin for the Earth 2008":-D

Fajna ta awaria. Kiedy czytałem ten artykuł przypomniały mi sie filmy z PRLu;-). Z tego co wiem prąd wróci po 20 albo dopiero rano. Chleb i woda pewie wraz z nim:-) Tymczasem pozostają mieszkańcom Szczecina sucharki, Cisowianka (o ile tę drugą kupili wcześniej) lub ewentualnie hot-dog na mieście :-P

Swoja drogą niektórych, na przykład tych z tego budynku brak prądu może by czegoś nauczył?

Sejm

;-P

17:02, pan-audytor , Wydarzenia
Link Komentarze (1) »
wtorek, 24 kwietnia 2007
Nie było innego tytułu i zdjęcia?

To uzupełnienie wczorajszej notki. Oto okładki dzisiejszych gazet:

"Dziennik":

"Gazeta Wyborcza":

Nieco podobne, nie? Cóż, wydaje mi sie, że tak poczytne gazety jak te wymienione wyzej powinny troche inaczej dobierać zdjęcia i tytuły. Albo trzeba utworzyć jedną gazete w schemacie: "Dziennik" + "Gazeta Wyborcza" = "Dziennik Wyborczy":P?? Jeszcze zdjęcie mogę przebaczyć, czasami się powtarzają ale żeby na pierwzej stronie takie same dwa tytuły? Troche to dziwne, może dziennikarze sie wymieniają. Rano idą do "Gazety", wieczorami do "Dziennika" i wszędzie wymyślają tak błyskotliwe tytuły:P Chyba pierwszy raz w życiu widze podobną sytuację:)

22:08, pan-audytor , Wydarzenia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 kwietnia 2007
Borys Jelcyn nie żyje

Dzisiaj zmarł były prezydent Rosji Borys Jelcyn. Pełen jego życiorys znajdziecie tutaj. Ja wspominam go jako bardzo dobrego w porównaniu ze Stalinem (z historii) czy z obecnym Władimirem Putinem.

Borys Jelcyn zniósł ZSRR, oswobodził polskie tereny z wojsk radzieckich a także oddał Polsce akta dotyczące zbrodni Katyńskiej. Był w moim uznaniu jednym z najbardziej otwartych na zachód polityków bloku wschodniego. Niestety miał jedną, dość znaczącą słabość do alkoholu, niektórzy zwali go alkoholikiem.

Ja z jego całej prezydentury pamiętam datę 31 grudnia 1999 roku. Siedziałem przy telewizorze i akurat gdy oglądałem jakis program TVP1 wypuściła pasek, że Borys Jelcyn zrzeka sie sie swojego stanowiska o odchodzi w cień polityki. Od tamtego czasu słyszałem o nim coraz mniej. Raczej mówiono o nim w czasie jakichś rocznic, obchodów. Dopiero dzisiaj świat o nim usłyszał i tak jak ja wypowiada sie o nim raczej w samych superlatywach. Swoją drogą nie przypuszczałem ze miał 76 lat, mi wygladał na 67-70.

Odszedł kolejny wartościowy polityk, bardzo ważny dla Rosji, Polski, Europy i Świata.

21:42, pan-audytor , Wydarzenia
Link Dodaj komentarz »