statystyka
Katalog Dobrych Stron DI
wtorek, 22 grudnia 2009
Leszek Gnoiński – "Myslovitz. Życie to surfing"

Zycie to surfingWczoraj parkując pod jedną z dużych sieci handlowych zacząłem wątpić w te święta… Tłum, tłum, nieprzebrany tłum przez co od dzisiaj, aż do końca świąt nikt mnie w podobnej sieci handlowej nie zobaczy;-)

Na szczęście w mojej rodzinie nie ma tego zwyczaju obdarowywania się prezentami, szukania jakiś perfum, zabawek, książek, mp3ek czy filmów na DVD co, patrząc na ten tłum, naprawdę mnie cieszy. Mimo, że nie kupuję ani nie otrzymuję na święta prezentów to na szczęście przyszedł do mnie w tym roku spóźniony Mikołaj. Wiadomo, byłem grzeczny, zawsze miły i uczynny (no, prawie…;-D) więc prezent był jak najbardziej zasłużony (powiedzmy…). Dostałem nie jakieś tam byle co ale piękną, wspaniale wydaną biografię Myslovitz napisaną przez Leszka Gnoińskiego.

Przyznam bez bicia, że utknąłem gdzieś tak w połowie, a skoro święta za pasem to pomyślałem sobie, że lepiej byłoby napisać o niej teraz (a nóż się ktoś skusi i kupi pod choinkę bliskiej osobie) niż po świętach kiedy zainteresowanie książkami, perfumami i innymi ustrojstwami dramatycznie spadnie.

Od zawsze miałem i mieć będę ogromny szacunek do Myslovitz. To jedna z takich grup, która nie pozwoliła sobą pomiatać ale po prostu wyszła na swoje i robi co chce i kiedy chce. "Życie to surfing" jest opowieścią mówiącą o całości zespołu, o ich członkach, o ekipie, o wydawaniu płyt, o pierwszych, ważnych trasach koncertowych. Pojawiają się wypowiedzi producentów, szefów wytwórni, ludzi związanych z grupą, a przede wszystkim samych muzyków. Można znaleźć wiele świetnie napisanych anegdot, sporo szczegółowych opisów, źródłowej interpretacji tekstów, tytułów piosenek, czy okładek. Na końcu dokładna, kompletna lista koncertów (w tym ten jeden z ostatnich, z Zamościa, na którym byłem), szczegółowy opis dyskografii oraz projekty dodatkowe, w których muzycy brali udział. To wszystko nie nudzi, a wręcz bardzo dobrze się to czyta.

Ta książka mogłaby być naprawdę nudna gdyby miała tylko 100 stron zwykłego tekstu, który już z daleka trąca nudą (przynajmniej mnie). Wszystko zmieniła praca grafików, liczne, ciekawie ‘porozrzucane’ fotografie (ponad 350), kredowy papier i twarda oprawa.
W ten sposób ta ‘książka’ stała się masywną ‘księgą’, którą każdy fan Myslovitz powinien mieć w domu.

środa, 31 grudnia 2008
Podsumowanie 2008 - TOP10 piosenek polskich i TOP10 piosenek zagranicznych;-)

Przyszła pora na najbardziej kłopotliwe rozstrzygnięcia 2008 roku. W tych dwóch kategoriach musiałem trochę 'czarować', aby zmieścić choć odrobinę tego co lubię, a było tego sporo. Wybrałem kilka takich utworów, które nie były singlowane a znajdują się na całkiem przyzwoitych płytach. Nie zawsze singiel jest Nr 1 albumu;-)


TOP10 Najlepszych polskich piosenek:
(album źródłowy w nawiasie)


10. Skinny Patrini - "Switch off" ("Ofensywa 3")
9. O.S.T.R. - "1980"  ("Ja tu tylko sprzątam")
8. Lao Che – "Bóg zapłać" ("Gospel")
7. Renton – "Lover’s Game" ("Take Off")
6. Ania Dąbrowska – "Znowu przyszło Lato" ("W spodniach czy w sukience")
5. Ballady i Romanse – "Kto przepłynie" ("Ballady i Romanse")
4. Kolorofon – "Bomba Atomowa" ("Ofensywa 3")
3. Pustki – "Atrament" ("Koniec Kryzysu")
2. Silver Rocket – "Transatlantyk" ("Tesla")
1. Pustki – "Senty menty" ("Koniec Kryzysu")


TOP10 Najlepszych piosenek zagranicznych:
(album źródłowy w nawiasie)


10.  Hot Chip – "Ready for The floor" ("Made In the Dark")
9.  The Ting Tings - "That’s Not My Name" ("We started Nothing") 
8. Metronomy – "Heartbreaker" ("Nights Out")
7. The Kooks – "Sway" ("Konk")
6. Coldplay - "Glass Of Water" ("Prospekt’s March")
5. Kings of Leon – "Sex on Fire" ("Only By The Night")
4. Portishead – "Silence" ("Third")
3. Sigur Ros – "Festival" ("Með suð í eyrum við spilum endalaust")
2.  Foals – "French Open" ("Antidotes")
1. Foals – "Olympic Airways" ("Antidotes")

Do siego roku!

13:56, pan-audytor , Muzyka
Link Komentarze (1) »
wtorek, 30 grudnia 2008
Podsumowanie 2008 - TOP10 najlepszych płyt zagranicznych!

Tak jak obiecałem dzisiaj pora na TOP10 najlepszych płyt zagranicznych. W tej kategorii miałem spory wybór i spore wątpliwości ale myślę, że wybrałem najlepsze z najlepszych w 2008 roku;-D

TOP10 płyt zagranicznych:

glasvegas10. Glasvegas – "Glasvegas" – Zespół który w kilkanaście minut zdobył moje serce! Gitara, perkusja i bas połączone z nieco zaciągającym głosem wokalisty potrafią zdziałać cuda. Wróżę im długą karierę;-)

 

metronomy9. Metronomy – "Nights Out" – Przyznam szczerze, że usłyszałem o nich dopiero za sprawą "Nights Out". Powalili mnie prostotą swoich kompozycji, finezyjnymi melodiami i budową utworów, która zwraca uwagę w szczególności na muzykę a nie na tekst. Mój faworyt w dziedzinie muzyki elektronicznej;-)

ting tings8. The Ting Tings – "We Started Nothing" – Męsko-damski duet to także tegoroczny debutant. Bardo rytmiczna płyta pełna życia i energii nie pozwala usiedzieć w miejscu;-) Już czekam na ich kolejny album.



coldplay7. Coldplay – "Viva La Vida" – Nie ukrywam, że mam ogromny sentyment do płyt Coldplay. Niestety ich twórczości zaczyna powoli stąpać po cienkiej nitce między co najmniej przeciętną muzyką a kiczem. Tak sobie myślę, że gdyby połączyć "Vive.. " z najnowszą EPką "Prospekt’s March", wyrzucić kilka utworów z jednego i drugiego, to finalny efekt byłby znacznie lepszy.  

last shadow puppets6. The Last Shadow Puppets - "The Age Of The Understatement" – Alex Tuner oraz Miles Kane zabrali mnie w nostalgiczną podróż do lat ‘60 I ’70. To chyba najmilsza muzyczna wycieczka w tym roku;-)



the kooks5. The Kooks – "Konk" – Druga płyta tego angielskiego zespołu była swego rodzaju egzaminem ich twórczości. Po niezłym przyjeciu "Inside In/Inside Out", pod presją własnego sukcesu nagrali jedną z najlepszych płyt tego roku. Mam nadzieję, że to nie koniec tak dobrych płyt w ich doborbku;-)


portishead4. Portishead – "Third" – dla tej płyty można było czekać te ponad 10 lat. Napięcie, groza towarzyszące każdemu utworowi robia z "Third" idealną płytę na jesień. Mam nadzieję, że zespół nie każe nam czekać na kolejną płytę następnych kilka lat?;-P



noisia3. FabricLive40: Noisia – wydawnictwo, które otworzyło mnie na drum and bass, gatunek, który wcześniej omijałem szerokim łukiem. Noisia zagrała set, co ważne, głównie ze swoich utworów, od którego długo nie mogłem się oderwać.



sigur ros2. Sigur Ros - "Með suð í eyrum við spilum endalaust" – Powrót starego, dobrego, islandzkiego brzmienia w odświeżonej formie ale nadal przyprawiającego o szybsze bicie mego serca. Chyba nie ma drugiego takiego zespołu, który potrafiłby tworzyć tak niepowtarzalny nastrój.



foals1. Foals – "Antidotes" – To płyta, która najczęściej gościła w moim przenioścnym odtwarzaczu w minionym roku. Foals zaimponowali mi swoim niepowtarzalnym brzmieniem syntezatorów i gitary połączonymi z fantastycznym rytmem. Za każdym razem odkrywam cos nowego w tych utworach! Ich płyta jest jak niezły film, trwa ciągle za krótko i nie pozwala się nudzić!

 

Już jutro TOP10 najlepszych piosenek polskich i TOP10 najlepszych piosenek zagranicznych ale już bez uzasadnień;-)

19:06, pan-audytor , Muzyka
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 29 grudnia 2008
Podsumowanie 2008 - TOP10 najlepszych płyt polskich!

Z muzycznego punktu widzenia rok 2008 był całkiem niezły. Nie jestem mistrzem podsumowań, a w zasadzie nienawidzę ich pisać. Zawsze mam wrażenie, że o kimś zapomniałem, że ktoś powinien być wyżej, że coś się nie nadaje na to akurat miejsce. Dlatego w tym roku podsumowanie piszę stosunkowo wcześniej, zaczynając od 22 grudnia, choć tak naprawdę o tym zestawieniu myślałem znacznie wcześniej.

TOP 10 płyt polskich:

Ten rok to prawdziwy wysyp na rodzimym rynku. Polscy wykonawcy nie dość, że potrafią już pisać piosenki na poziomie to jeszcze mogą śmiało konkurować z zagranicznymi wykonawcami. Wiadomo, że główną barierą jest język polski, bardzo trudny dla zagranicznej publiki. Z jednej strony miło gdy artysta śpiewa w rodzimym języku, czuje się polakiem ale z drugiej strony tworzenie po polsku ‘skazuje go’ jedynie na sukces w kraju. Może kiedyś to się zmieni i znajdzie się jakaś gwiazda porównywalna do islandzkiego Sigur Rosa? Jak na razie pozostaje Wam podziwianie mojego TOP10;-)

ostr10.  O.S.T.R. "Ja tu tylko sprzątam" – Kolejna, już dziewiąta płyta (!) łódzkiego rapera udowadnia, że można wydawać często i dobrze. Tym razem O.S.T.R zaserwował  prawie80 minut brzmienia inspirowanego latami 80’. Dla miłośników jego podkładów powstałą dwupłytowa wersja albumu z drugą płytką wypełnioną instrumentalami;-)

bir9. Ballady i Romanse – "Ballady i Romanse" – Projekt inspirowany tomikiem poezji Adama Mickiewicza to dzieło sióstr Wrońskich (Barbara jest znana z zespołu Pustki). Choć płyta nie powstała w profesjonalnym studiu a w kuchni, a do tego panie czasem fałszują tak okropnie, że ucho boli to i tak warto było tej płyty posłuchać. Ambitne teksty i mało skomplikowane melodie to zdecydowane atuty Ballad i Romansów.

ckod8. Cool Kids Of Death – "Afterparty" – To pierwsza płyta, którą mogłem przesłuchać od początku do końca w wykonaniu CKOD. Lepiej jest śpiewać niż krzyczeć i za to szacun, panowie!

 

ania7. Ania Dąbrowska – "W spodniach czy sukience" – Ania Dąbrowska to dla mnie nadal postać bardzo tajemniczam, dysponująca ogromnym potencjał twórczym. Współpraca m. in. z Leszkiem Możdżerem i Danielem Bloomem przyniosła płytę z posmakiem soundtracku do "Tulipanów" ale nadal w tym charakterystycznym stylu artystki.  Mogę jej nawet wybaczyć występ z playbacku na Sopot Hit (zamiast H miało być K ale nie chciało się wpisać:-P) Festival.

renton6. Renton – "Take-off" – To jeden z kilku ważnych z tegorocznych debiutantów. Lubię nową, świeżą muzykę a Renton to przykład niezłego, indie-popowego brzmienia idealnie pasującego na wakacje;-) Dobrze, że są w Polsce zespoły, które potrafią się jakoś wybić co nie jest wcale takie łatwe…

debiut5.  Czesław Śpiewa – "Debiut" – Ta płyta jest jak wino, im starsza tym lepsze! Czesław Mozil wdarł się na polski rynek muzyczny szturmem zdobywając uznanie publiki. W sumie nie ma się czemu dziwić bo takich płyt na szerokim rynku jest ciągle za mało…

offensywa4. Piotr Stelmach prezentuje "Offensywa 3" – Jedyna taka audycja, jedyna taka płyta. Niestety w Polsce trudno jest zabłysnąć nowym zespołom. "Offensywa" w Trójce Polskie Radio odkrywa przed słuchaczami nowe brzmienia, zespoły, które dopiero rozpoczynają swoją karierę. Trójka oferuje im niezłą promocje wydając tego typu kompilacje zawierające fantastyczne kawałki;-)

lao che3. Lao Che – "Gospel" – Po piosenkach Powstania warszawskiego przyszła kolej na eksperyment z utworami nawiązującymi tematyką do Boga. Przyznam, że przed premierą byłem sceptycznie nastawiony do tego wydawnictwa. Jednak zręczność tworzenia tekstów oraz tytułów piosenek (np. "Bóg zapłać", "Hydroksypiełkowstąpienie") nie zrobiła z Lao Che kolejnej Arki Noego, a była potwierdzenie ogromnego talentu.

tesla2. Silver Rocket – "Tesla" – Projekt, który wywarł na mnie ogromne wrażenie. widać, że Tomek Makowiecki i Monika Brodka to nie plastikowe gwiazdy show-biznesu ale naprawdę utalentowani artyści. Silver Rocket po raz kolejny się spisali;-)

 

koniec kryzysu1. Pustki – "Koniec Kryzysu" – Nie jestem oryginalny ale prawda jest taka, że Pustki wydały najlepszą płytę w minionym roku. Choć smutna to naprawdę bardzo melodyjna i wymowina. Wystarczy posłuchać utworu "Senty menty" aby się o tym przekonać;-) Mam tylko nadzieję, że zespołowi nie uderzy 'sodówa' do głowy i zamiast spocząć na laurach, wydadzą coś tak dobrego w ciągu najbliższych dwóch lat.

Prawdopodobnie jutro TOP10 płyt zagranicznych;-)

15:00, pan-audytor , Muzyka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 22 grudnia 2008
O Grzegorzu Ciechowskim

Dzisiaj a raczej wczoraj (piszę późno w nocy) zupełnie przypadkowo trafiłem na płytę z serii "Trójka Live!" z Koncertem mikołajkowym 98' w wykonaniu Republiki. Nie wiem czy to jakiś znak ale uświadomiłem sobie, że właśnie dzisiaj (tj. 22 grudnia) mija siódma rocznica śmierci Grzegorza Ciechowskiego, wokalisty Republiki. Zespół, który współtworzył to jedna prawdziwych z legend polskiego rocka lat 80' i 90'. Ich koncerty (ze względu na swój młody wiek widziałem je jedynie w telewizji) ściągały tłumy. Biało-czarna scenografia, kamienne twarze członków zespołu tworzyły specyficzną aurę, którą nie sposób jest dzisiaj odtworzyć żadnej z polskich gwiazd sceny muzycznej.

Pamiętam jak 22 grudnia 2001 roku włączyłem radio. Tego dnia tę smutną informację powtarzały wszystkie media i każdemu z wypowiadających się trudno było uwierzyć w śmierć Grzegorza Ciechowskiego. Marek Niedźwiedzki w "Liście przebojów 1994-2006" napisał: 'Markomania wypadła 22 grudnia. Lepiej nie mogło sie zdarzyć. No tak, ale około 10 dostałem wiadomość, że rankiem tego dnia zmarł Grzegorz Ciechowski. Miał 44 lata. Tętniak i zawał serca podczas operacji. Jak grom z jasnego nieba. Co mówić, jak grać? Ja znowu na antenie. Nienawidzę takich chwil... Koniec radości ze świąt. Świat zrobił się biały, tyle śniegu napadało. To były białe, ale niezbyt radosne święta'. To tylko jeden z komentarzy, podobnych było bardzo, bardzo wiele.

Nie kłamał, że byłem ogromnym fanem Republiki i że znałem ich cała dyskografię. W 2001 roku wiedziałem o nich tyle co statystyczny polak, czyli niewiele. Dzisiaj wiem, że źle robiłem. Choć Republika po śmierci Grzegorza Ciechowskiego rozpadła się, to ja jej prawdziwy blask poznałem dopiero kilka lat później. Chyba każdy z nas kojarzy takie przeboje jak "Telefony", "Kombinat" czy "Odchodząc". Myślę, ze warto do nich wracać i choć minęło już ładnych parę lat od ich wydania to przekaz, moc tych tekstów, brzmień, przynajmniej dla mnie, jest ponadczasowa. Szczerze polecam Wam wyżej wymieniony koncert - perełkę dołączony jakiś roku temu do "Rzeczpospolitej";-)

Republika - "Odchodząc"

01:32, pan-audytor , Muzyka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 14 grudnia 2008
Po ludziach...

To notka z cyklu "Wrzucamy Zetce i RMFce". Kto lubi niech nie czyta bo wiadomo na czym kończą się moje wywody na temat tych dwóch stacji;-P

Chciałbym serdecznie pogratulować dyrektorom muzycznym dwóch największych stacji radiowych w Polsce wyczucia czasu. Panowie, jestem pod ogromnym wrażeniem! Ostatnio Wasze stacje zawzięcie promują płytę Amy Macdonald "This is the life" singlem pod tym samym tytułem. Do idei promocji płyty zbierającej niezłe recenzje nic nie mam. Zresztą sam mam jak najlepsze zdanie o tym co udało się nagrać Amy, choć uważam, że większym potencjałem twórczym dysponuje Kate Nash.

Wszystko byłoby ok, Radio Zet i RMFfm wreszcie zainwestowały w coś dobrego i nawet najwięksi krytycy tych stacji powinni się cieszyć lecz jest jedno 'ale'... Płyta Amy Macdonald została wydana pod koniec lipca zeszłego roku (mam ją już ponad rok), a do szerszej publiczności w Polsce dotarła gdzieś tak w październiku tego roku osiągając przyzwoity sukces i triumfując na mało ambitnych listach przebojów wyżej wymienionych stacji. Naiwni słuchacze wierzą, że to jakaś 'świeżynka', a tak naprawdę to już trochę 'stary placek' ale RMFce i ZETce najwyraźniej smakuje;-P

Amy Macdonald "This is the life"


14:51, pan-audytor , Muzyka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 grudnia 2008
Pseudo-świątecznie

Za oknem mgła, pada deszcz i jest trochę zimno jednak z żadnym stopniu nie przypomina to zimy, która sama w sobie tworzy klimat świąt. Na przekór otaczającej nas aurze sklepy zostały ozdobione w światełka i plastikowe choinki a m. in. Radio ESKA od połowy listopada prowadzi akcję grania kolęd... Pewnie bym zwariował gdybym słuchał ale na szczęscie moje ulubione radiostacje czyli Trójka PR i Euro nie mają skłonności do 'świrowania' w ramówce. 

Niektórzy pewnie myślą sobie, że nie lubię świąt. Wręcz przeciwnie! Lubię święta, kolędy i kocham tę atmosferę ale reklamy świąteczne, dzwoneczki, machający Mikołajowie w listopadzie to lekkie przegięcie. Wszystko swój czas i tego typu rzeczy powinny pojawiać się najwcześniej w okolicach 6 grudnia, a najlepiej to tak po 15tym;-)

RMFfm rokrocznie lubuje się w emitowaniu wołającej o pomstę kolędo/piosenki De Su "Kto wie". Inne stacje puszczją "Jungle bells" i inne oldschoolowe świąteczne przeboje a Trójka Polskie Radio wydaje co roku "Karpia" czyli piosenko/kolędy śpiewane przez dziennikarzy. Dochód ze sprzedaży przekazywany jest na cele charytatywne. Muszę przyznać, że bardzo sympatycznie to wygląda;-P

Karp '07

 
Moje typy na święta to zdecydowanie reklama Coca-Coli z piosenką Ani Szarmach. Dreszcze przechodzą minie kiedy widzę te oświetlone, czerwone tiry...;-D To chyba jedna z najlepszych świątecznych reklam w historii i miło, że widzę ją co roku;-) Niestety znalazłem jedynie wersję angielską:
 
Coca Cola - Christmas 
 
A poniżej fantastyczny polski podkład w wykonaniu Ani Szarmach:
 
Ania Szarmach - "Radość Dzielenia"
 
Tych, którzy wolą rockowe brzmienia pewnie ucieszy kawałek Kombajnu Do Zbierania Kur Po Wioskach (wybitna nazwa;-)) pod tytułem "W wielkim mieście". To jedna z takich świątecznych piosenek, których na pewno nie znajdziecie w radiu czy telewizji:
 
17:02, pan-audytor , Muzyka
Link Komentarze (1) »
sobota, 29 listopada 2008
1400 notowanie Listy Przebojów Trójki!

Trójka"Lista Przebojów Trójki" to jedna z audycji, która zapisała się złotymi zgłoskami w historii polskiej radiofonii. Kiedy startowała, mnie nie było jeszcze na swiecie a w kraju dopiero skończył się stan wojenny. Nie będę ukrywał, że nie słuchałem Listy od dziecka bo tak naprawdę odkryłem ją dopiero w okolicach 1200 notowania. "Lista Przebojów Trójki" dla mniie i dla wielu nierozłącznie wiąże się z Markiem Niedźwieckim, który prowadził ją przez ponad 25 lat. Jego głos, sposób zapowiedzi, aura jaką otaczał wszystkich słuchaczy w piątkowe wieczory to było coś niesamowitego! Niestety takich ludzi ciągle mało w stacjach radiowych.

W sierpniu 2007 Marek Niedźwiedzki zrezygnował z prowadzenia Listy oraz pracy w Trójce i ze łzami w oczach pożegnał się ze słuchaczami. Od tamtej pory Listę Trójki prowadzi Piotr Baron ale dla mnie to nie to samo... Marek Niedźwiedzki odszedł do Radia Złote Przeboje gdzie prowadzi swoje autorskie audycje. Wszystkie wydania Listy, wraz z jego komentarzem zostały wydane w dwóch książkach. Pierwsza, wydana w 1996 roku zawierała opisy od 1982 do 1994 roku, druga, wydana w 25-lecie była kontynuacją spisu od 1994 do końca 2006 roku.

Wiem, ze 1400 notowań to nie jest jakaś specjalna okazja, bywały o wiele ważniejsze. W 2001 roku Lista Trójki obchodziła 1000 wydanie co spotkało się z ogromnym zainteresowaniem mediów a nawet konkurencyjnych stacji. Jednak w "Lista" numer 1400 (która rozpocznie się za kilkanaście minut) to wydanie bardzo symboliczne. Przyznam szczerze, że spodziewałem się jej rychłego upadku po odejściu jej wieloletniego prowadzącego. W końcu ponad 1100 notowań Niedźwiedzki prowadził osobiście (cześć prowadzili zastępcy m. in. Piotr Stelmach, Grzegorz Miecugow) i trudno było i jest utrzymać popularność programu po stracie 'motoru napędowego' audycji. Na szczęście się udało. Legenda trwa nadal i chyba ma się dobrze skoro w trakcie audycji Piotr Baron odbiera ponad 1500 maili a słupki słuchalności Trójki nie spadły. Dla mnie magia Listy Trójki skończyła się wraz z odejściem Marka Niedźwiedzkiego i chyba nigdy tak naprawde nie zaakceptuję nowego prowadzącego choć naprawde bardzo go cenię.

2000 notowań Listo!

PS. Link do Wianmpa klik!

18:51, pan-audytor , Muzyka
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 06 października 2008
Dzień z Radiohead;-)

radiohead plakatJuż jutro, we wtorek 7 października Trójka Polskie Radio organizuje Dzień z Radiohead. Nie jest to pierwsza tego akcja bo na przykład dzisiaj wspominano Marka Grechutę, gdzieś w najbliższych dniach będzie dzień poświecony Oasis (panowie w tym tygodniu wydali siódmą płytę) a w wakacje był dzień z Coldplay;-)

Na czym polega ów 'Dzien z Radiohead'? Otóż w audycjach będą pojawiały się znane i mniej znane utwory zespołu z ich wszystkich dotychczasowo wydanych płyt. Podobno wieczorem, podejrzewam, że w "Programie Alternatywnym" po 19ej będzie można wysłuchać wywiadu z Thomem Yorke a Piotr Metz przygotował na tę okazję TOP10 Radiohead. Niestety nie mam potwierdzenia tego wszystkiego w formie jakiejś notatki prasowej na stronie Trójki ale myślę, że Wam nie nazmyślałem;-P

Mam nadzieję, że po Trójkowych audycjach będziecie 'ubogaceni' w wiedzę i pokrzepieni muzyką tak znanego, niemal legendarnego zespołu;-D Gorąco polecam!

Link do słuchania Trójki przez internet: klik! (ctrl+l w Winampie, tam wklejamy i ma działać)

23:54, pan-audytor , Muzyka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 września 2008
Sam sobie odpowiem.

Pod recenzją płyty "Wonderland" Pete Tonga pytałem Was o koszulkę Pete na Sunrise Festival. Niestety nikt się nie pofatygował aby mi cokolwiek napisać więc postanowiłem sam sobie odpowiedzieć;-P

Tydzień temu, w sobotę o 21:00 na Vivie można było obejrzeć 45 minutową relacje z tegorocznego Sunrise Festival. Ja trafiłem na to zupełnie przypadkowo i jednej trzeciej nie obejrzałem...:-D Na szczęście trafiłem na wywiad z Pete. Oczywiście Pete Tong musiał trochę pomarudzić o tym, że nikt go nie słuchał od początku bo wszyscy poszli na występ DJ Tiesto, który grał na sąsiedniej scenie oraz o tym, że promuje "Wonderland" imprezami w klubie Space na Ibizie gdzie będzie grał do końca września m. in. z Groove Armadą. Nie zabrakło wyżej wymienionej koszulki z tym logo i trochę niesmacznego cwaniactwa, półsłówek i głupawych żartów. Ogólnie rzecz biorąc mało konkretów, dużo 'lansiarstwa' i to także częściowa wina Justyny Kozłowskiej, prezenterki Vivy...

Z tego co obejrzałem na YouTube to set Pete Tonga mógł być bardzo ciekawy (musze go gdzieś dorwać na blogspotach:-D). A do tego jeszcze te moje ulubione, ogromne wizualizacje i światła...mmm;-) Oto dwa filmy bardzo dobrej jakości:

Sunrise Festival 2008 Pete Tong Intro

Pete Tong @ Sunrise Festival 2008

Pete Tong musi mieć wielu fanów w Polsce. W trakcie i po programie na Vivie w moich statystykach zagościły tego typu wejścia na bloga (aby powiększyć wystarczy kliknąć):

darmowy hosting obrazków
12:34, pan-audytor , Muzyka
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3